Kalabria – Co warto wiedzieć zanim wyjedziemy?

Kalabria to najdalej na południe wysunięty region kontynentalnej części Włoch, położony na samym czubku włoskiego buta. Z Polski najłatwiej dostać się tam lecąc do Lamezia Terme. Lot z Warszawy trwa ok 2,5 h.

Kalabria ma wiele do zaoferowania zarówno dla fanów plażowania, zwiedzania małych urokliwych miasteczek, jak i miłośników gór. Pejzaż regionu zdominowany jest przez wyżyny i Park Narodowy Aspromonte. Od zachodu Kalabria oblewana jest przez Morze Tyrreńskie, a od wschodu przez Morze Jońskie. Przez niemal cały Półwysep ciągnie się łańcuch górski Apeninów. Brzmi zachęcająco, prawda? Jednak Kalabria jest wciąż jednym z najbiedniejszych regionów Włoch, niezdominowanym przez turystów. Powodów jest kilka. Jeden z najbardziej oczywistych to fakt, że w Kalabrii ma swoją siedzibę jedna z najpotężniejszych mafii na świecie ’Ndrangheta. To jej obecność przez lata była głównym hamulcem inwestycji w ten, wciąż mało znany, region Włoch. Nie odnotowano jednak nigdy żadnych przypadków zagrożenia dla turystów odwiedzających Kalabrię.

Co nas urzekło?

Odwiedzając Kalabrię na początku lipca byliśmy pozytywnie zaskoczeni, że można bez problemu znaleźć kawałek plaży lub nawet pustą plażę tylko dla siebie, a w niektórych miejscach turyści to raczej rzadkość. Kalabria urzekła mnie swoją autentycznością i zróżnicowaniem oraz bardzo życzliwymi ludźmi. Życie tu płynie powoli, nikt się nie spieszy. Jedzenie jest pyszne, porcje bardzo słusznych rozmiarów i co najważniejsze dla rodzin podróżujących z dziećmi – jest tu stosunkowo tanio. Ceny za obiad czy lody są bardzo porównywalne do tych w polskich wakacyjnych kurortach, a na pewno do cen warszawskich, które były dla nas odnośnikiem.

Co warto wiedzieć podróżując z dziećmi?

By NeferKaRe z polskiej Wikipedii, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2914710

LOTNISKO

  • Port lotniczy w Lamezia Terme to niewielkie i niezbyt nowoczesne lotnisko.
  • Na jego terenie baza gastronomiczna jest dosyć uboga. Można zjeść panini czy wypić kawę oraz kupić pamiątki, ale nie radzimy przyjeżdżać na lotnisko specjalnie wcześniej by zjeść obiad przed wylotem. Oferta jest raczej rozczarowująca.
  • W niektórych łazienkach są przewijaki, lecz nie ma osobnych toalet dla rodzin z dziećmi czy pokoi do karmienia.
  • Na terenie poczekalni przed bramką odlotów nie ma żadnych udogodnień dla dzieci. Jeśli jest sporo podróżujących to robi się ciasno, więc nie warto być na lotnisku dużo wcześniej przed godziną odlotu.
  • Wypożyczalnia samochodów jest dobrze oznakowana i po wyjściu z lotniska można do niej dojść w kilka minut. Zdecydowaliśmy się na wynajem auta na cały okres naszego pobytu. Samochód rezerwowaliśmy z dużym wyprzedzeniem ze względu na cenę.

POGODA

Podróżując do Kalabrii w okresie wakacyjnym trzeba być świadomym wysokich temperatur. W trakcie naszego pobytu w lipcu termometr wskazywał między 27 a 36 stopni wciągu dnia. Woda w morzu była naprawdę ciepła, lecz przyjemnie chłodziła.

Wieczorem było wciąż bardzo ciepło – temperatura spadała do 26 stopni. Tak było w Zambrone i gdybyśmy byli tylko w tej części Kalabrii odradzałabym pakowanie do walizki bluzy na gorszą pogodę, bo takiej raczej nie będzie. Nieco chłodniej, co logiczne, było w okolicy Parku Aspromonte. Tam temperatura nie przekraczała 30 stopni a wieczorem termometr pokazywał około 20 stopni.

PLAŻOWANIE

  • Większość kalabryjskich plaż jest kamienista. Dla własnej wygody lepiej mieć odpowiednie buty do wody.
  • Plaża z napisem „lido” to plaża płatna. Za możliwość korzystania z leżaka trzeba zapłacić, najczęściej ok 10-25 euro za parasol. Plusem takiej plaży jest dostęp do infrastruktury. Najczęściej przy plaży „lido” jest restauracja lub bar, toalety, prysznic, ratownik itp. Plaż publicznych i „dzikich” jest jednak na tyle dużo, że nie ma problemu ze znalezieniem miejsca żeby położyć swój ręcznik czy parasol.
  • Dobrym pomysłem jest zakup swojego parasola na plażę. Kosztuje ok 10 euro. My swój woziliśmy zawsze w bagażniku i korzystaliśmy szukając miejsc mniej uczęszczanych, jednak wciąż wygodnych z małymi dziećmi. Słońce w sezonie grzeje na tyle mocno, że bez parasola ciężko jest znaleźć schronienie przed jego promieniami. Raz udało nam się to na plaży w Tropei, gdzie schowaliśmy się w cieniu skał.

KALABRYJCZYCY

  • Kalabryjczycy to bardzo życzliwi i przyjaźni ludzie. Często byliśmy przez nich zagadywani na plaży, bo bardzo lubią dzieci. Ich przyjazne nastawienie czuć, że nie jest udawane. Nie mieliśmy z nimi żadnych nieprzyjemnych sytuacji.
  • Niestety, najczęściej nie mówią w innych językach niż włoski, chociaż zdarzają się wyjątki. Nie przeszkadza to jednak w ogólnym dogadaniu się, szczególnie jeśli mamy Google translator i odrobinę dobrej woli. Opanowane podstaw włoskiego typu Ciao, buogiorno, grazie i arivederci też bardzo pomaga😊

JEDZENIE

  • Włosi na południu są bardzo przywiązani do określonych godzin na jedzenie. Pomijając śniadania, jedzą miedzy 12:00 a 15:00, a później dopiero od około 19:00. Pomiędzy tymi godzinami restauracje a często i sklepy są zamknięte. Generalnie trzeba swój plan dnia dostosować pod włoski rytm życia. Nie jest niczym nadzwyczajnym pojawienie się z dziećmi w restauracji nawet przed 22:00.
  • Dla dzieci w restauracjach najczęściej nie znajdziecie żadnych udogodnień poza krzesełkami do jedzenia czy pozycjami dla dzieci w menu. Nie ma popularnych u nas kącików zabaw czy oferowanych kredek do kolorowania. Warto jest mieć swoje sprawdzone książeczki czy naklejki żeby umilić czas czekania na jedzenie.
  • Kuchnia włoska jest według nas najlepszym wyborem, gdy podróżuje się z dziećmi (szczególnie tymi wybrednymi). W praktycznie każdej restauracji, w której byliśmy znajdowało się menu bambini (pozycje dla dzieci). Co więcej, obsługa podchodziła do zamówień dziecięcych bardzo otwarcie. Na życzenie robili kotlety cielęce w panierce (piersi z kurczaka nie spotkaliśmy w ofercie). Na naszą prośbę, mimo że nie było tego w menu, bez problemu podawali nam sam makaron bez sosu, krojonego ogórka lub marchewkę w słupkach. Dzieci dostawały najczęściej swoje porcje przed dorosłymi, żeby można je było spokojnie nakarmić.
  • Podejście do dzieci w restauracjach jest bardzo wyrozumiałe. Dzieci są traktowane jako równoprawni biesiadnicy.

JAZDA AUTEM

  • Żeby jeździć po wąskich i krętych lokalnych drogach kalabryjskich lub zaparkować w ciasnych uliczkach miasteczek trzeba być dość sprawnym kierowcą. Główne drogi są jednak szerokie i zadbane.
  • Parkingi praktycznie wszędzie są płatne (nie wiem jak poza sezonem, my byliśmy w lipcu). Opłata za nielimitowany parking w okolicach plaży niemalże zawsze wynosiła 5 euro.

CO NAS MOŻE ZDZIWIĆ?

  • Niezatłoczone plaże, autentyczny i niekomercyjny charakter wielu miejsc należą na pewno do naszych pozytywnych zaskoczeń odnośnie Kalabrii.
  • Zdziwiły nas jednak śmieci, których nie można nie zauważyć jadąc kalabryjskimi drogami. Włosi na południu, tak jak zresztą Grecy, mają spory problem z wywozem i ogólną gospodarką odpadami. Nieodebrane śmieci leżą często rozsypane wzdłuż dróg. Mało jest też śmietników do recyklingu. Jak czytałam jest to dość złożony problem, lecz rzutuje w pewnym stopniu na ogólne wrażenia z podroży.
4 1 vote
Article Rating
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments