Kalabria – Agroturystyka Modi

Położenie Kalabrii sprawia, że w przeciągu 2 godzin możemy się przenieść nad zupełnie inne morze. Po tygodniu nad morzem Tyrreńskim, opuściliśmy słoneczne i gorące Zambrone udając się do agroturystyki w pobliżu miejscowości Gerace nad morzem Jońskim. Lokalizacja w okolicy Parku Narodowego Aspromonte dała trochę wytchnienia od upału, a górskie widoki robiły niesamowite wrażenie. Byliśmy wciąż w Kalabrii, jednak było jakby inaczej.

Gdzie spaliśmy?

Noclegi zarezerwowaliśmy w Agroturystce Modi – Agriturismo Modi.

Miejsce jest naprawdę wyjątkowe. Agroturystyka jest częścią ekologicznego gospodarstwa, które produkuje m.in. oliwę, wino i sery. Na jego terenie znajduje się wiele budynków gospodarczych, pastwiska oraz rozległe gaje oliwne i pomarańczy. Wszystko dostępne dla gości hacjendy. Funkcjonuje też sklepik, gdzie można kupić wytwarzane przez nich produkty. Dla gości agroturystyki organizowane są degustacje sera i wina (z czego skorzystaliśmy) oraz spacery po gospodarstwie.

Budynek w którym oferowane są noclegi jest kameralny, a jego wystrój dopracowany i gustowny. Agroturystyka dysponuje 8 apartamentami. W ramach naszego apartamentu mieliśmy do dyspozycji dwa pokoje z łazienką, w tym dwa łóżka podwójne. Pokoje są przestronne, urządzone skromnie, ale funkcjonalnie. Podróżowaliśmy z przyjaciółmi, którzy mieli nieco starsze dzieci, śpiące na pojedynczych łóżkach. W związku z tym ich apartament był nieco większy. Natomiast z naszego pokoju można było wyjść na ogromny taras i podziwiać gospodarstwo z góry. Dla Tymcia zabraliśmy własne łóżeczko turystyczne z Polski, bo mamy takie które zajmuje mało miejsca w torbie. Można było je jednak wypożyczyć w agroturystyce za dodatkową opłatą.

Co jedliśmy?

W cenie noclegu mieliśmy zapewnione śniadania serwowane w formie bufetu. Jedzenie było proste i smaczne, przygotowane w całości z produktów wytworzonych w gospodarstwie. Na śniadanie składała się kawa/ herbata, można było wycisnąć sobie sok z warzyw i owoców, na stole stała świeża ricotta przywożona codziennie od lokalnego dostawcy, którą jadło się wciąż ciepłą (!). Do tego sery, słodkie tarty, jajka, wędliny, ciastka i dżemy z owoców rosnących w ogrodzie hacjendy. Jedynym minusem był brak świeżego chleba, który codziennie był twardy i jakby stary.

Na terenie gospodarstwa działa też restauracja otwarta na czas lunchu oraz w godzinach wieczornych. Serwowana jest prosta kalabryjska kuchnia, co ciekawe brak jest menu. Zamawia się typ potrawy np. makaron, który codziennie różni się dodatkami.

Ceny w restauracji są dość niskie i zawsze takie same dla określonego typu potraw. Primo i antipasti kosztowały po 7 euro, mięso z grilla kosztowało 9 euro, a dodatki typu sałatka 3 euro. Do posiłku można było zamówić wino produkowane w winnicy gospodarstwa w cenie 7 euro za butelkę. Wszystko było smaczne, ale odkryliśmy tyle pysznych miejsc w okolicy, że w naszej restauracji jedliśmy tylko kilka razy.

Sposób działania restauracji jest bardzo „slow”, co dotyczy również obsługi. Pracuje ona swoim trybem i czasem ciężko nam było zrozumieć jakim.

Pierwszy wieczór naszego pobytu zdecydowaliśmy się zjeść na terenie Agroturystyki. Było już późno, nie chciało nam się już nigdzie jechać i dodatkowo kusiła nas wizja kolacji w ogrodzie w świetle lampek, bo tam nakryte stały wieczorem stoły. Tego wieczoru organizowane były w restauracji dwie imprezy urodzinowe, więc zjechało się dużo osób. Na jedzenie czekaliśmy dość długo, jeszcze dłużej na rachunek, ale zrozumiałe skoro mieli małe przyjęcia. Gorzej, że nikt nas o tym wcześniej nie poinformował. Młodzież, która brała udział w jedynym z przyjęć bawiła się przy basenie i krzyczała do mikrofonu do północy. Zaczęło się średnio, ale już nic takiego nie powtórzyło się do końca naszego pobytu.

Kolejna kwestia, która nas zdziwiła, to godziny pracy restauracji, które nie są zgodne z deklarowanymi godzinami otwarcia. Restauracja jest czynna wieczorem od 19:00, lecz to nie znaczy, że od tej godziny serwowane są posiłki.  Raz weszliśmy głodni punkt siódma i bezcenna była mina kelnerów oraz kucharza, którzy zdziwieni jedli własną kolację, nie spodziewając się gości. Trochę niechętnie odciągnięty od stołu kelner wytłumaczył, że oni dopiero zaczynają odpalać palniki, najpierw sami jedzą, a serwują od około 20:30.

Całe szczęście, bardzo blisko gospodarstwa trafiliśmy na inną lokalną i restaurację Il Lupo Cattivo, która serwowała pyszną kalabryjską kuchnię.

Osobny wpis o kuchni kalabryjskiej znajduje się pod tym linkiem.

Co dla dzieci?

Dla dzieci farma i agroturystyka to mały raj.

Jest duży i bardzo dobrze utrzymany basen z leżakami, z którego dzieciaki nie chciały wychodzić. Basen nie posiadał brodzika, ale mając rękawki dmuchane nawet trzyletnie maluchy mogły się spokojnie kąpać pod okiem rodziców.

Ogrom terenu do odkrywania, spacerowania i biegania dawał duże pole do spędzania czasu na świeżym powietrzu.

Przed wejściem do hacjendy stały rozstawione meble ogrodowe i hamaki (wszystko w cieniu drzew), więc było gdzie usiąść i odpocząć.

Z innych atrakcji :

  • Agroturystyka umożliwia codziennie oglądanie jak dojone są krowy (zawsze o 17:00).
  • Można zobaczyć konie, osiołki, kury, świnie czy owce, które wypasane są na terenie gospodarstwa.
  • Jest mini plac zabaw, a w planach jazda konna oraz stworzenia miejsca zabaw dla dzieci wewnątrz hacjendy. Nie było niestety żadnych puzzli czy zabawek w sali do użytku wspólnego gości.

Podsumowując, Agriturismo Modi jest pod wieloma względami idealnym wyborem na wakacje z dziećmi. Co więcej, Kalabryjczycy uwielbiają dzieci. Nasze były zaczepiane na każdym kroku przez pracowników gospodarstwa czy nawet noszone na rękach.

Jakieś minusy?

Mimo mojego ogólnego zachwytu pobytem odnieśliśmy jednak wrażenie, że pokoje gościnne to tylko dodatek do głównego biznesu właściciela, którym jest gospodarstwo ekologiczne. Manager i jego zastępczyni nie mówili po angielsku. Po przyjeździe nie wiedzieliśmy gdzie dokładnie iść, bo na zewnątrz było dużo osób i nikt się nami specjalnie nie zainteresował.

0 0 votes
Article Rating
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments