Pojezierze Mrągowskie – Sorkwity i okolice

Kraina Tysiąca Jezior, jak określane są Mazury, słynie z lasów, czystego powietrza oraz nieograniczonych możliwości odpoczynku na łonie natury. Jak wiele miejsc w Polsce, region ten ma kilka twarzy. Jadąc na Warmię i Mazury zobaczymy zarówno biedne, popegeerowskie wsie, w których czas się zatrzymał, luksusowe mariny z cumującymi jachtami w Giżycku czy Mikołajkach, jak również małe miasteczka i domki położone na malowniczych pagórkach, w których chciałoby się zamieszkać. Kto raz zakocha się w Mazurach, ten z pewnością będzie powracał już zawsze.

Ten wpis będzie poświęcony Pojezierzu Mrągowskiemu, które znajduje się w środkowej części Pojezierza Mazurskiego. Od wschodu sąsiaduje z Krainą Wielkich Jezior Mazurskich, a od zachodu z Pojezierzem Olsztyńskim. W okolice Mrągowa, do wsi Sorkwity jeździłam na wakacje jako dziecko. Jako osoba dorosła wciąż odwiedzam tamte strony, które zmieniały się na przestrzeni ostatnich lat, a które tym wpisem chciałabym Wam przybliżyć.

Sorkwity

Sorkwity to wieś założona w 1397 roku przez Wielkiego Mistrza Krzyżackiego Winricha von Kniporode. Leży przy drodze Olsztyn – Mrągowo, między dwoma ładnymi jeziorami Lampackim i Gielądzkim. Według mnie, wieś można podzielić na trzy części: pierwszą wzdłuż drogi Olsztyn  – Mrągowo, drugą nad jeziorem Lampackim oraz trzecią nad Jeziorem Gielądzkim. Głównym atutem Sorkwit jest właśnie ich położenie oraz bliskość Mrągowa. Pobyt w Sorkwitach może stanowić bazę wypadową do dalszego zwiedzania Pojezierza Mrągowskiego.

Jezioro Lampackie

Nad jeziorem Lampackim od 1954 r. funkcjonuje stanica wodna PTTK. Właśnie tam, w Sorkwitach, rozpoczyna się szlak kajakowy rzeką Krutynią. Na miejscu można wypożyczyć kajaki, rowery, a nawet umówić się na naukę nurkowania. Dostęp do jeziora zapewniają dwa pomosty. Przy głównym znajduje się wypożyczalnia sprzętu i wydzielone małe kąpielisko ze zjeżdżalnią dla dzieci. Dzieci mają do dyspozycji mini plac zabaw, mogą poskakać na trampolinie, jest miejsce na ognisko, a przy drzewach wiszą kolorowe hamaki. W czasie niepogody można pograć w gry planszowe dostępne w Tawernie.

Sama Stanica znajduje się tuż obok pałacu z XIX wieku w stylu neogotyckim, dawnej siedzibie pruskiego rodu szlacheckiego von Mirbach. Pałac oraz należący do niego park po II wojnie światowej przejął miejscowy PGR. W latach dziewięćdziesiątych funkcjonowała tam restauracja i organizowano imprezy. Od 1998 r. znajduje się w rękach prywatnych i nie ma do niego wstępu. Szkoda, bo park jest pięknie położony nad jeziorem Lampackim i ma wiele zachęcających ścieżek do spacerów, które kuszą zza ogrodzenia. Idąc dalej ul. Zamkową, możecie udać się na spacer wokół jeziora, zapuścić się na półwysep ze ścieżką edukacyjną lub dojść do najludniej zamieszkanej części Sorkwit wzdłuż ulicy Szkolnej. Znajdziecie tam kościół, szkołę i boisko do gry, sklep, plac zabaw oraz punkt apteczny wraz z przychodnią NFZ. Wzdłuż półwyspu ciągnie się nowa ścieżka rowerowa. 

Jezioro Gielądzkie

Nad Jeziorem Gielądzkim znajduje się plaża miejska ze sporym pomostem, wydzielonym kąpieliskiem, placem zabaw oraz boiskiem do siatkówki plażowej. Na wzniesieniu nad jeziorem, tuż przy plaży stoi kościół Ewangelicko – Augsburski, którego początki sięgają XV wieku. Naprzeciwko znajdują się budynki należące do parafii, położone wzdłuż zadrzewionej ulicy oraz powstały na bazie Ewangelickiego Centrum Wypoczynku Dzieci i Młodzieży – Dom Pojednania. Teren parafii jest bardzo zadbany, zielony, przejeżdża tam wiele zorganizowanych grup powiązanych z kościołem ewangelickim. Mieści się tam ogólnodostępna siłownia „pod chmurką” oraz plac zabaw. Skręcając z ulicy Plażowej w kierunku Rybackiej można dojść do punktu, gdzie prowadzona jest sprzedaż świeżej ryby. Wzdłuż jeziora Gielądzkiego ciągnie się droga, którą dojedziemy do Młynika. W Młyniku znajduje się spory ośrodek wypoczynkowy nad jeziorem i organizowane są kolonie dla dzieci.  Część drogi prowadzi przez las.

Nocleg

Szukając na Mazurach miejsca bez zadęcia, polecam noclegi trochę poza najpopularniejszymi miejscowościami. Pomijając ceny, daje to okazję do lepszego odpoczynku, korzystając z największego atutu regionu, czyli przyrody. W okolicy Mrągowa praktycznie w każdej wsi można znaleźć jakąś agroturystykę czy pokoje na wynajem.

Jeśli chodzi o Sorkwity to testowaliśmy trzy miejsca: Stanicę PTTK, zajazd Gościniec Oaza oraz Apartamenty Oaza nad Jeziorem.

Stanica oferuje noclegi w domkach, na polu namiotowym oraz postój dla kamperów. W miejscowej Tawernie zjecie śniadania oraz dania obiadowe. W ostatnich latach, Stanica została w pewnym stopniu zmodernizowana. Domki pamiętają jednak swoją dawną świetność, a część z nich nie ma łazienek.  Mimo to, co roku przyjeżdża tam wiele osób z całej Polski, a także większe zorganizowane grupy, również z Niemiec. Polecam dla kajakarzy, osób lubiących klimat kempingów oraz pól namiotowych.

Opcją do rozważenia na krótki pobyt z uwagi na lokalizację przy drodze na Mrągowo jest Gościniec Oaza. Pokoje są duże i czyste. Gościniec prowadzi restaurację, ale według mnie na obiad lepiej wybrać się do znajdującej się obok smażalni ryb. W sezonie jest tam dość tłoczno, bo to chyba najlepsze miejsce, żeby coś zjeść w Sorkwitach. Obok smażalni, do późnych godzin wieczornych otwarty jest sklep spożywczy, a naprzeciwko działa Poczta Polska.

Apartamenty Oaza nad Jeziorem polecam jako wybór dla rodzin z dziećmi, jeśli nie do końca czujecie klimat biwakowania w namiocie i wolicie mieć bardziej domowe warunki noclegowe, własną kuchnię do gotowania oraz widok z okna na jezioro. Największe apartamenty składają się z dwóch sypialni, salonu oraz kuchni i łazienki. Goście Apartamentów mają do dyspozycji teren przed budynkiem i dostęp do jeziora z prywatnego pomostu. Jest też duża huśtawka oraz leżaki i ławeczki. Dzieci mogą korzystać z placu zabaw na terenie parafii Augsbursko – Ewangelickiej.  Nie ma specjalnych udogodnień dla dzieci, typu łóżeczko turystyczne czy krzesełko do jedzenia, ale jest bardzo schludnie i spokojnie, goście mogą też korzystać z prywatnego pomostu nad Jeziorem Gielądzkim.

Atrakcje w okolicy

Poniżej kilka sprawdzonych propozycji na urozmaicenie pobytu, jeśli planujecie wybrać się w okolice Mrągowa. Jeśli zaś wolicie odpocząć od zgiełku miasta, to znajdziecie wiele tras rowerowych, lasów i mniejszych jezior.

Mrągowo

Nie można mówić o Pojezierzu Mrągowskim, nie zaczynając od turystycznego centrum regionu. Malowniczo położone Mrągowo, nazywane polską „stolicą muzyki country” znajduje się tylko 12 km od Sorkwit. O Mrągowie powstanie osobny wpis.

Warpuny

Warpuny to wieś turystyczna położona nad Jeziorem Warpuńskim, gdzie warto się wybrać chociażby ze względu na bardzo dobrą restaurację przyjazną dzieciom „We Młynie”. W sezonie można zjeść na zewnątrz z widokiem na stawy, poleżeć na leżakach, a dzieci mają do dyspozycji plac zabaw w cieniu drzew. Oferują też miejsca noclegowe.

Biskupiec

Biskupiec to obok Mrągowa jedno z większych miast w okolicy Sorkwit. Jest tam mały ryneczek oraz większe sklepy typu Biedronka, Rossmann czy Pepco. Przy rynku znajduje się super miejsce dla miłośników steków – Steakownia Biskupiec. Jeździmy tam za każdym razem będąc w okolicy. Świeże i dobrej jakości mięso od lokalnego hodowcy, pyszne burgery oraz naprawdę przystępne ceny.  

W okolicy Biskupca, nad Jeziorem Dadaj znajduje się hotel Słoneczny Brzeg, w którym można skorzystać z kąpieliska oraz wypożyczalni sprzętów wodnych lub zjeść w hotelowej restauracji z widokiem na Jezioro.  W pobliżu są też trasy rowerowe., m.in. szlak „Rowerem po złote Runo”, którego uzupełnieniem jest Skansen Maszyn Rolniczych w Węgoju. Dzieci mogą zobaczyć tam jakimi sprzętami pracowano kiedyś na polach, a dodatkowo pobawić się na placu zabaw.

Węgój

Oprócz wspomnianego Skansenu Maszyn Rolniczych, w Węgoju powstała wioska tematyczna – Wieś Warmińskich Straszydeł. Wśród lasów, pól i łąk znajdziecie drewniane rzeźby postaci z warmińskich legend i baśni.

Rasząg

Atrakcją Rasząga, oprócz jeziora, jest zabytkowy kamienny kościół z początku XX w.  Punkt do zobaczenia, jeśli jeździmy rowerami po okolicy.

Święta Lipka

W Świętej Lipce, nazywanej „Częstochową północy”, znajduje się sanktuarium maryjne, do którego podobno w 1519 r. pielgrzymował sam wielki mistrz krzyżacki Albrecht Hohenzollern. Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Świętej Lipce, bo taką pełną nazwę nosi to barokowe sanktuarium maryjne, od 2018 r. posiada status pomnika historii. Wnętrze Bazyliki robi wrażenie, ale warto tam pojechać ze względu na zabytkowe organy. Odbywające się tam koncerty organowe to mały spektakl, w trakcie którego wprawione w ruch zostają różne figurki aniołów i świętych. Pamiętam, że byłam na kilku takich koncertach jako dziecko i mi się podobały. Trzeba tylko pamiętać, że prawie zawsze w sezonie przyjeżdża tam bardzo dużo turystów, w związku z czym może być tłoczno i gwarno.

Dworek w Jełmuniu

Jełmuń to kolejna ładnie położona wieś w okolicy Mrągowa. Leży nad jeziorem o takiej samej nazwie, a warto tam pojechać ze względu na pięknie odrestaurowany dworek. Ta dawna siedziba niemieckich ziemian, którzy w 1944 r. musieli uciekać przed wojskami radzieckimi, po wojnie powieliła historię wielu tego typu majątków ziemskich. Przejęta przez państwo i oddana pod zarząd PGR, przez lata funkcjonowała jako mieszkania pracownicze. W 2000 r. podupadający dwór i zdziczały park nabyła od Skarbu Państwa, socjolog Pani Barbara Trzeciak, która zakochała się w tym miejscu i włożyła wiele wysiłku, by jak najwierniej odrestaurować jego dawny wygląd. Mieliśmy okazję być oprowadzeni przez właścicielkę po dworze, posłuchać o jego historii i napić się kawy z oryginalnych srebrnych dzbanków, z których kiedyś pili właściciele majątku. Oglądaliśmy dworską spiżarnię i kuchnię, pełną wykonanych na miejscu przetworów z własnego ogrodu. Hoduje się tam też owce, jest blisko jezioro, a wnętrze dworu może zachwycić dbałością o każdy detal. Dwór w Jełmuniu ma kilka pokoi gościnnych i duży zielony teren wokół.

Raj dla nurków nad Jeziorem Piłakno

Wyjeżdżając z Sorkwit w kierunku Maradek i Borowskiego Lasu, działa wiele agroturystyk oraz pensjonatów. Jednym z nich jest Ośrodek Dębowa Przystań, przepięknie położony obiekt nad Jeziorem Piłakno. Byliśmy tam na plaży, ale miejsce przyciąga przede wszystkim nurków (Jezioro Piłakno jest jednym z najgłębszych na Mazurach) oraz rodziny z dziećmi. Można tam zjeść w miejscowej Tawernie oraz pospacerować lub pojeździć na rowerach w okolicznym pięknym lesie. Dla dzieci atrakcją może być także obserwacja nurków wchodzących lub wynurzających się z wody, organizowane są też ogniska. W Borowskim Lesie znajdzie się też coś dla fanów jazdy konnej – Agroturystyka Ranczo „Zielony Koń”. Nie byliśmy, ale mamy ochotę pojechać tam kiedyś z dziećmi, bo oferują naukę jazdy na koniach, a samo miejsce jest położone w lesie w bezpośrednim sąsiedztwie jeziora.

Krutyń i szlak kajakowy rzeką Krutynią

Szlak kajakowy rzeką Krutynią należy do najładniejszych w Polsce. Szlak jest bezpieczny i przystępny nawet dla początkujących kajakarzy, nadaje się też na wycieczkę z dziećmi, ale raczej z takimi co najmniej w wieku przedszkolnym. Przepłynięcie całego szlaku trwa około 9 dni, jednak można wybrać się na jednodniowe spływy. Szlak Krutyni „podzielony” jest na etapy, które wyznacza rozmieszczenie stanic wodnych (od stanicy – do stanicy) dysponujących noclegami. Zaczyna się w Sorkwitach. My, płynąc sami, zdecydowaliśmy się kiedyś na jednodniowy spływ, który był bardzo relaksującą przygodą. Wyruszyliśmy ze wsi Krutyń, która sama w sobie jest bardzo urokliwa. Na wybranym przez nas odcinku rzeka co jakiś czas zmieniała swój charakter. Miejscami była tak płytka, że ręką dotykaliśmy dna, ale były i miejsca, gdzie trzeba było przenieść kajak czy uciekać w krzaki przed nagłym deszczem na jeziorze. Wzdłuż szlaku są miejsca na postój. Można coś zjeść i odpocząć. Wypożyczając kajaki na dzienny spływ, jesteśmy odbierani na końcu wybranego etapu oraz dowożeni do miejsca, z którego wyruszyliśmy. Naprawdę fajna opcja, warta rozważenia.

Wilczy Szaniec w Gierłoży koło Kętrzyna

Wilczy Szaniec, czyli leśna kwatera Hitlera, to miejsce z którego dziś pozostały tylko ruiny, które mimo wszystko robią duże wrażenie na zwiedzających. Na miejscu można pochodzić szlakami, którymi kiedyś przechadzał się przywódca III Rzeczy, zobaczyć bunkier, w którym doszło do nieudanego zamachu na jego życie, a to wszystko w otoczeniu lasu, jezior i bagien.

Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie

Park jest położony w Puszczy Piskiej, niedaleko Rucianego Nida. Wycieczki odbywają się tylko z przewodnikiem i najlepiej jechać tam z chodzącymi dziećmi w wieku przedszkolnym, bez wózka lub z dziećmi w wieku szkolnym, które najwięcej skorzystają na wizycie. W trakcie 1,5 h spaceru pokonujemy trasę około 2 km, w trakcie której mamy możliwość zobaczyć zwierzęta w warunkach najbardziej zbliżonych do naturalnych. W trakcie oprowadzania przewodnik wskazuje, które zwierzęta można karmić lub pogłaskać oraz opowiada o ich zwyczajach i biologii.

Reszel

Reszel to średniowieczne miasteczko położone koło Kętrzyna. Jego główne zabytki to zamek biskupów warmińskich, kościół farny Św. Piotra i Pawła, most gotycki, średniowieczny system wodociągów i kanalizacji miejskiej oraz fosa miejska z fragmentami murów obronnych. Wszystkie te zabytki pochodzą z XIV wieku i pozwalają na chwilę przenieść się do wieków średnich.

Udanego zwiedzania!

 

5 1 vote
Article Rating
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments