Mazowiecki Park Krajobrazowy – najciekawsze miejsca na spacer po lesie

Mazowiecki Park Krajobrazowy odkryliśmy „dzięki” pandemii koronawirusa. Trudno mi przyznawać COVID-19 jakiekolwiek pozytywne osiągnięcia, ale sytuacja epidemiczna zmotywowała nas do poszukiwania leśnych miejsc na bezpieczne spacery. Zamknięcie parków miejskich spowodowało, że dla nas, takim wentylem bezpieczeństwa pozwalającym nie zwariować, stały się właśnie lasy. Zaczęliśmy szukać w okolicy Warszawy miejsc, gdzie moglibyśmy pojechać z dziećmi i w spokoju, bez tłumów pochodzić po lesie.  Byliśmy gotowi jechać nawet i godzinę tylko po to,  żeby pooddychać leśnym powietrzem i nie mijać na ścieżkach zbyt wielu osób. Braliśmy prowiant na piknik, czasem koc i jak przychodził weekend to wyruszaliśmy za każdym razem w nowe miejsce.

MPK – dlaczego warto

Dużą zaletą Mazowieckiego Parku Krajobrazowego jest jego lokalizacja. Nie trzeba wyjeżdżać z Warszawy, aby się w nim znaleźć. Obejmuje teren dzielnic Wawer i Wesoła, a dalej podwarszawskich gmin: Józefów, Otwock, Wiązowna, Karczew, Celestynów, Kołbiel, Osieck, Sobienie Jeziory oraz Pilawa. Na stronie MPK można znaleźć mapkę Parku oraz wiele informacji na temat bogactwa jego fauny i flory.

Link do strony Parku.

Otwock

Zwiedzanie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego rozpoczęliśmy od Otwocka. Zaparkowaliśmy wzdłuż ulicy Bernardyńskiej i weszliśmy do lasu. Był początek wiosny, wszystko kwitło, las był pięknie zielony i praktycznie pusty, co było miłą odmianą dla naszych wcześniejszych spacerów po lesie na Bemowie, gdzie miejscami mijaliśmy grupy spacerowiczów.  Dużą zaletą spacerowania po terenach leśnych Otwocka są szerokie ścieżki, po których można spokojnie przejechać także wózkiem.

Otwock jest sam w sobie ciekawym miejscem na całodniową wycieczkę pod Warszawę. Do Otwocka warto wybrać się chociażby dla plaży miejskiej nad rzeką Świder. Latem, w gorące dni, jest idealnym miejscem dla dzieci do pluskania się w wodzie. Rzeka jest płytka, plaża czyta, a na miejscu w sezonie znajdziemy coś do zjedzenia, picia i atrakcje dla dzieciaków. Więcej na temat kąpieliska do poczytania tutaj.

Karczew – Jezioro Torfy

Kolejną perełką MPK jest Rezerwat przyrody „Na Torfach im. Janusza Kozłowskiego”. Rezerwat leży na terenie Karczewa, na południe od Otwocka. Jezioro Torfy ma powierzchnię 7 ha i jest bardzo płytkie. Można usiąść na niewielkim pomoście i pokontemplować naturę.

Nas urzekł niesamowity spokój tego miejsca i pływające po jeziorze łabędzie oraz to, że wchodząc do lasu spacerowaliśmy po naprawdę urokliwych ścieżkach. Oprócz spaceru można się też czegoś dowiedzieć o roślinach i zwierzętach żyjących na terenie Rezerwatu. Ścieżka edukacyjna zawiera wiele tablic edukacyjnych pełnych ciekawych informacji dla małych przyrodników.

Jak dojechać

Najlepiej wpisać w GPS Ośrodek edukacyjno – muzealny „Baza Torfy” Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych. Dojedziecie w ten sposób na parking, a leśna ścieżka doprowadzi Was nad jezioro. Idąc w prawo od strony Ośrodka w kierunku lasu wejdziecie na ścieżkę edukacyjną.

Bagno Całowanie

Bagno Całowanie znajduje się na obrzeżach Mazowieckiego Parku Krajobrazowego, na południe od Warszawy, około 20 kilometrów za Otwockiem. Całowanie to jedno z największych torfowisk Mazowsza. Pojechaliśmy zachęceni zdjęciami znalezionymi w Internecie, robionymi z lotu ptaka lub bardziej drona😊

Sama nazwa tego torfowiska budzi zainteresowanie. Dlaczego Całowanie? Odpowiedź jest niezbyt romantyczna. Teren bagna znajduje się po prostu na obrzeżach wsi o tej samej nazwie. Jednak, jak ponoć głoszą ludowe podania, na bagnach rosła kiedyś paproć, którą poszukiwano szczególnie w noc świętojańską. Dlaczego? Wierzono, że roślina ta ma niezwykłą moc wabienia płci przeciwnej, a znalezienie kwiatu paproci ułatwi znalezienie męża😊

 

Listopadowa aura odebrała Bagnu Całowanie trochę magii, chociaż z drugiej strony dodała pewnego klimatu nostalgii, szczególnie obserwując teren Bagna z wieży widokowej przy zachodzie słońca. Z tego też powodu, chciałabym wrócić tam na wiosnę i zobaczyć jak wygląda Całowanie w soczystych kolorach zieleni.

Dojazd

Od strony miejscowości Podbiel dojedziecie na leśny parking. Stamtąd dzieli Was kilkaset metrów do wieży widokowej i początku ścieżki edukacyjnej. Kładki są dwie – pierwsza zalesiona, która znajduje się po prawej stronie idąc od parkingu oraz druga, dłuższa prowadząca na środek torfowiska. Ta zaczyna się przy wieży widokowej. Idąc po kładce od strony Bagna Całowanie momentami można mieć wrażenie, że spaceruje się po lesie, a nie po bagiennym terenie. Kładka kończy się w miejscu, w którym leśna sceneria ustępuje pola łące. Kładka od strony wieży widokowej prowadzi przez otwarty teren.  Warto wejść na wieżę widokową i z niej obserwować teren torfowiska. Spacerując po każdej z tych kładek traficie na wiele tablic edukacyjnych, dzięki którym dowiecie się więcej o torfach, faunie torfowiska, które jest ostoją licznych gatunków ptaków oraz czemu tak ważna jest ochrona tych cennych przyrodniczo terenów. 

Macierowe Bagno Zielony Ług

Dla przypomnienia, żeby znaleźć się na terenie Mazowieckiego Parku Krajobrazowego nie trzeba koniecznie wyjeżdżać z Warszawy.  Dla tych, którzy mogą dojechać tam tylko komunikacją miejską lub nie chcą jeździć za daleko, żeby pospacerować ciekawą opcją może być uroczysko Zielony Ług. Zielony Ług to torfowisko obejmujące też niewielkie jeziorko, które jest położone w Starej Miłosnej, w dzielnicy Wesoła.

Słowo „ług” oznaczało w języku staropolskim: mokradło, bagno czy gaik. Północna część uroczyska bywa nazywana Macierowym Bagnem.

Zielony Ług skrywa w sobie też inny zbiornik wodny „Czarny Staw”, który nie wiem do końca jak opisać. W trakcie naszej wizyty zbiornik był w większości dołem, który jednak świetnie nadał się do biegania, chowania się i wspinania. Wokół Czarnego Stawu jest kilka miejsc na piknik, ognisko czy zwykły odpoczynek na ławeczce.

Samo uroczysko jest bardzo przyjemnym miejscem na spacer po lesie. Przez teren uroczyska przebiegają też ścieżki rowerowe. Jesienią zachwyca barwami i kolorami. Zresztą zobaczcie sami.

I na koniec najlepsze, w lesie znajdziecie naprawdę fajne miejsce, żeby coś zjeść i się napić  – Barek na Dakowie. Nieważne czy trafiliście tam przejeżdżając na rowerach, przypadkiem w trakcie spaceru czy znacie to miejsce z polecenia. Barek serwuje naprawdę smaczne pierogi (polecamy z kaszą gryczaną!), kiełbasę z grilla, zupy, chleb ze smalcem oraz napoje. Miejsce jest przyjazne czworonogom. W trakcie naszej wizyty można było zamawiać tylko na wynos, więc nie wiemy jak wygląda w środku, ale pewnie w spokojniejszych czasach wrócimy, żeby to sprawdzić.

Dojazd

Warszawa Wesoła, autem wjechaliśmy od strony ul. Czołgistów i tam też zaparkowaliśmy.

0 0 votes
Article Rating
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments