Bruksela z dziećmi – subiektywny przewodnik

Bruksela to miasto, które większości z nas kojarzy się głównie z siedzibą najważniejszych instytucji Unii Europejskiej. To również miasto pięknych secesyjnych kamienic, a sama Belgia to kraj, który słynie z frytek, piwa oraz jednych z najlepszych czekolad. W Brukseli byliśmy z wizytą u naszych byłych sąsiadów, Asi i Marcina, którzy przenieśli się tam w celach zawodowych. Nasze dzieci są praktycznie w tym samym wieku, a dziewczynki były na osiedlu najlepszymi kompankami zabaw.  W Belgii spędziliśmy wydłużony weekend. Jeden dzień poświęciliśmy w całości na zwiedzanie głównych atrakcji Brukseli. Odwiedziliśmy też Brugię  – średniowieczne miasteczko, które od zawsze znajdowało się na mojej liście top miejsc do zobaczenia.  

Bruksela – informacje praktyczne

Bruksela ma dwa lotniska – Zaventem oraz Charleroi. Pierwsze jest największym portem lotniczym w Belgii, oddalonym o 12 km od Brukseli. Latają tam linie lotnicze LOT oraz Brussels Airlines. Na lotnisko Charleroi, które jest oddalone o 70 km od miasta, dolecimy z Polski liniami Ryanair oraz Wizz Air.

Na lotnisku istnieje możliwość wypożyczenia auta, ale do centrum Brukseli dojedziemy również autobusem (Flibco) lub pociągiem z miejscowości Charleroi.  Samo lotnisko leży przy autostradzie. Dojazd do Brukseli zajmuje ok. 50-60 min. Planując wyjazd do Brukseli, zdecydowaliśmy się skorzystać z wypożyczalni aut, bo tak nam najłatwiej podróżować z dziećmi, a mieliśmy też w planach wycieczkę do Brugii.

Pogoda w Brukseli jest kapryśna, często pada deszcz. W Belgii byliśmy w marcu i doświadczyliśmy zarówno temperatur letnich, jak i deszczu oraz wczesnowiosennego chłodu. Wszystkie te wahania pogodowe w trakcie 3 dni pobytu, dlatego planując wyjazd do Belgii lepiej zabrać również odzież, która ochroni nas przed wiatrem i opadami.

Jedną z pierwszych rzeczy, jakie rzucają się w oczy po przybyciu do Brukseli jest dwujęzyczność. Wszystkie nazwy ulic czy urzędów, a także tablice informacyjne są napisane w dwóch językach – francuskim oraz flamandzkim, którym mówi tylko ok. 10-15% obywateli miasta. Bez problemu porozumiemy się jednak w języku angielskim. W Brukseli praktycznie wszędzie można płacić kartą.  Sklepy są otwarte od poniedziałku do soboty.

Atrakcje dla dzieci w Brukseli

Wiele osób twierdzi, że w Brukseli nie ma zbyt wielu atrakcji, jednak mi osobiście podoba się klimat tego miasta. Czy nadaje się na podróż z dziećmi? I tak i nie. To raczej miasto biznesu i polityki, mniej stolica dziecięcych atrakcji. W Brukseli odbywają się liczne wydarzenia kulturalne, a zimą klimatyczny jarmark świąteczny, który z pewnością zachwyci dzieciaki.

Muzea oraz miejska zieleń

Bruksela oferuje najmłodszym turystom liczne muzea oraz parki. Znajdą coś dla siebie zarówno miłośnicy motoryzacji, jak i mali fani militariów.  Muzeum samochodów – Autoworld oraz Królewskie Muzeum Sił Zbrojnych i Historii Wojskowości znajdują się w parku Cinquuantenaire, który sam w sobie jest wart zobaczenia, i od którego rozpoczęliśmy zwiedzanie miasta. Jeśli Wasze dziecko kocha dinozaury, to w Brukseli znajdziecie Muzeum Historii Naturalnej, które dysponuje kolekcją około trzydziestu prawdziwych szkieletów tych prehistorycznych gadów. Dużą popularnością cieszy się także Muzeum Zabawek oraz Muzeum Pociągów – Trainworld. Melomani mogą zainteresować się Muzeum Instrumentów, w którym można zobaczyć ponad 7 tysięcy eksponatów. Znajdzie się też coś dla wszystkich łasuchów – w mieście pralin i słodkości nie mogłoby zabraknąć Muzeum Kakao i Czekolady.

Kolejną atrakcją Brukseli, która może przypaść do gustu dzieciom jest park miniatur Mini Europa. Znajdują się tam wybrane i najbardziej charakterystyczne obiekty z europejskich państw i miast. W sumie zebrano 350 mini budynków i atrakcji z ponad 80 miast Europy (również z Polski), które można zobaczyć z bliska przechadzając się alejkami parku.

Place zabaw

Bruksela podchodzi dość oszczędnie w kwestii lokowania placów zabaw dla dzieci. Place zabaw znajdziemy głównie w parkach, rzadko na osiedlach. Często są też dość minimalistyczne w formie. Jest kilka wyjątków, np. plac zabaw na terenie Parku Georges Henri, który co ciekawe mieści się na terenie byłego cmentarza. Znajduje się tam wiele atrakcji dla dzieci w różnym wieku, alejki do spacerowania, a także tereny zielone do piknikowania.  Innym wartym odwiedzenia parkiem jest Parc de Roodebeek oraz wspomniany już park Cinquantenaire, gdzie znajduje się plac zabaw przy Meczecie Centralnym. Przyjemnym parkiem jest też Parc de Bruxelles z licznymi rzeźbami i fontanną, gdzie zatrzymaliśmy się na kawę kierując się w stronę Square Brussels i Mont des artes, czyli Wzgórza sztuki.

Jedzenie z dziećmi na mieście

W Brukseli raczej nie znajdziemy restauracji z kącikiem zabaw dla dzieci. Udogodnieniem może być krzesełko dla dziecka, lecz nie jest to regułą. Znajdziemy tu raczej wszystkie kuchnie świata, więc nikt nie powinien być głodny, a szczególnie fani czekolady, gofrów i frytek. Na starym mieście pełno jest kawiarni i punktów z frytkami belgijskimi oraz sklepików z pralinami i szczególnie przeze mnie ukochaną gorącą czekoladą. Jeśli nie znacie, to polecam spróbować czekolady firm Godiva i Neuhaus.

Poruszanie się po mieście

Brukselę najlepiej zwiedzać pieszo oraz przemieszczać się komunikacją miejską. Zwiedzanie historycznego centrum miasta z maluchami może być nieco trudne z uwagi na brukowane uliczki, po których ciężko jest prowadzić wózek. Przyda się chusta lub nosidło. Dużym atutem miasta jest spora ilość parków oraz dobrze zorganizowana siatka autobusów i tramwajów. Niestety większość zejść do metra nie ma wind, co oznacza, że wózek z dzieckiem musimy znieść po schodach sami. Tam gdzie możemy, wygodniej jest wybrać autobus.

Refleksje na temat wychowywania dzieci w Belgii

Tutaj dzielę się spostrzeżeniami Asi, której córka chodzi do przedszkola w Brukseli. Filozofię wychowania dzieci w Belgii dobrze oddaje książka „W Paryżu dzieci nie grymaszą”. Panuje tu tzw. „zimny chow”. Od dzieci wymagane jest przystosowanie się do reguł panujących w przedszkolach czy szkołach, gdzie atmosfera jest dość „chłodna”. Przedszkola prezentują trochę inne podejście niż w Polsce. Nie ma tam raczej miejsca na podejście „indywidualistyczne”, dzieci maja się dostosować do reguł, mało jest czasu na beztroskę czy zabawę. Ta filozofia ma odzwierciedlenie w polityce społecznej. W Belgii urlop macierzyński trwa tylko 15 tygodni.

Jeden dzień w Brukseli

Jeśli na zwiedzanie Brukseli nie ma macie zbyt wiele czasu lub jesteście na weekend, podsuwam pomysł na trasę, która pozwoli zobaczyć Wam najważniejsze punkty tego miasta i poczuć chociaż trochę jego klimat.

My naszą wycieczkę po mieście rozpoczęliśmy od Parku Cinquantenaire z charakterystycznym Łukiem Triumfalnym (Cinquantenaire Arch). W parku znajduje się Pałac Cinquantenaire, który mieści muzea, m.in. Muzeum Wojska, Muzeum Lotnictwa czy Królewskie Muzeum Sztuki i Historii. Park jest duży, idealny na spacer i odpoczynek na trawie.

 

Wyjście z parku prowadzi do tzw. „dzielnicy europejskiej”, która dzielnicą formalnie nie jest, ale wyróżnia się na mapie Brukseli z uwagi na szklane biurowce instytucji unijnych. Znajdziemy tam budynek Komisji Europejskiej (Berlaymont), Rady Unii Europejskiej, licznych ambasad i konsulatów oraz Parlamentu Europejskiego.

Po drodze zrobiliśmy dłuższy przystanek w Parku de Bruxelles, gdzie znaleźliśmy kawiarnię na powietrzu, a dzieciaki mogły pobiegać swobodnie wzdłuż alejek z rzeźbami oraz fontannami. Kolejnym przystankiem było Wzgórze sztuki czyli Mont des artes.

Na Wzgórzu Sztuki znajdują się główne atrakcje turystyczne Brukseli, takie jak Muzeum Instrumentów Muzycznych, Muzeum Sztuk Pięknych, Pałac Królewski i Katedra Świętych Michała i Guduli. Powstały tu reprezentacyjne ogrody z kolorowymi kompozycjami kwiatowymi, kaskadowymi fontannami i alejkami pełnymi spacerowiczów oraz ulicznych muzyków.

My skupiliśmy się tylko na spacerze i podziwianiu widoków, a następnie poszliśmy w kierunku dzielnicy królewskiej, a konkretnie ku La Grande – Place.

La Grand Place (dosłownie „wielki plac”) to serce Brukseli –  główny rynek miasta i jeden z najczęściej odwiedzanych miejsc w całym kraju. Jest to wielki plac otoczony pięknymi budynkami, który jest częścią światowego dziedzictwa UNESCO. Na placu znajduje się ratusz, domy cechowe i siedziba Muzeum Miasta. Znajdujące się tam budynki w większość zdobią kamienne figury świętych i złote dodatki.

Plac jest praktycznie zawsze zatłoczony, w odchodzących od niego uliczkach znajdziemy liczne restauracje, bary i kawiarnie, a także różnego rodzaju sklepy z pamiątkami. Trzeba się mocno pilnować żeby nie zgubić się w tłumie turystów. Podróżując służbowo, miałam kiedyś okazję być na placu wcześnie rano i bardzo polecam tę porę, dla każdego kto w spokoju chciałby pozachwycać się jego architekturą. Na La Grande Place warto też zajrzeć wieczorem, bo plac jest wtedy pięknie oświetlony.

Na tym etapie naszego zwiedzania byliśmy już wszyscy dość zmęczeni, dlatego po odpoczynku i wizycie w Katedrze Św. Michała i Gduli wróciliśmy autobusem do mieszkania Asi i Marcina.  Z okna autobusu mogliśmy oglądać kolejne reprezentacyjne budynki i zabytki Brukseli. Przystanki, które robiliśmy w parkach pomogły nam zwiedzić miasto z dziećmi i mimo, że mieliśmy mało czasu to udało nam się poczuć ogólny klimat miasta. Na pewno pomogło też wzięcie nosidła i wózka, a także podstawki do jeżdżenia przy wózku. Uliczki w wielu częściach miasta oraz na La Grande- Place są brukowane, więc pchanie wózka bywa utrudnione. Nie mniej jednak dzięki naszym przewodnikom daliśmy radę z dwójką ośmiomiesięcznych bobasów i dwiema dzielnymi trzy i pół latkami😊

0 0 votes
Article Rating
Zapisz się
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments